RSS
 

Pasje, pomysły i nasze hobby

15 sie

Każdy człowiek stąpający po Ziemi coś w życiu musi robić. Jeśli nie jest to koniecznością, robi się to „coś” z zamiłowania możemy powiedzieć, że jest to naszym hobby bądź pasją. Ludzie mają różnorakie pomysły na spędzenie swojego czasu wolnego. Jedni kochają podróże, fotografię czy DIY, ale są i tacy, dla których oglądanie telewizji czy siedzenie przed komputerem jest nieodzowną częścią codziennej egzystencji. I co wtedy z pasjami i zamiłowaniami ? Nad tym się zastanawiam. Ale za nim to … Powiem, jak to jest u mnie.

Jestem babą i odmiennie od prawie wszystkich kobiet nienawidzę szwendać się po centrach handlowych czy SH, moją pasją nie jest shopping i szukanie perełek do ubrania. Na hasło „sklep” dostaję czarnej gorączki. Jestem raczej typem cichego samotnika, który musi mieć swój kąt do posiedzenia w ciszy i spokoju. Co lubię ? Wszystko, co ma choć trochę wspólnego ze sztuką czy designem. Kocham hand-made i malarstwo. Temu poświęcam wiele czasu. Ręczne wykonywanie biżuterii stało się dla mnie sposobem na zarobienie paru groszy. Wiadomo, nie samą pasją człowiek żyje. Spotkania ze znajomymi, podróże i wykonywanie zdjęć – to również uwielbiam. Łatwo jest pogodzić moje pasje z życiem codziennym. Nie licząc czasu spędzonego na uczelni, która nic do hobby nie ma lubię organizować swój czas tak, by choć trochę miało wspólnego z tym, co lubię.

Znam osoby, które oprócz marudzenia na niedogodności życia, trzymania pilota i ślęczenia przed telewizorem nie mają żadnych „zainteresowań”. Jak to jest ? Czy to zależy od chęci człowieka, czy jednak są takie osoby, które nie mają żadnych zdolności, pasji i innych ulubionych form spędzania wolnego czasu ? Nie mam pojęcia – choć nie powiem, razi mnie to strasznie. Wiadomo, nie każdy ma jakiś talent, nie każdy umie śpiewać czy jest sprawny fizycznie, ale siedzieć i nie robić nic ? Czy to nie jest dziwne ? Prawdą jest to, że nie mnie oceniać, ale chciałabym zrozumieć. Można żyć nie czerpiąc radości z tego, że się jest, tak po prostu ?

Pogrzebałam w sieci i znalazłam wielu ludzi, którzy coś robią i ich pasja jest częścią życia. Znalazłam także i taką osobę, dla której życie stało się pasją :

Wpis pochodzi z bloga Zielonamalpa.

„Jeśli spytasz mnie, jaka jest moja największa pasja, odpowiem, że moje życie.

Kiedyś próbowałam szukać sobie czegoś, co mogłabym nazwać swoją pasją. Muszę przyznać, że nie znalazłam niczego, co dawałoby mi taką satysfakcję, jak zwykłe istnienie na ziemi w tej właśnie chwili. Chodząc na wykłady słucham muzyki, która mnie ładuje na resztę dnia. Nie muszę wykrzesywać w sobie więcej entuzjazmu, bo mam go aż nadto.

Uwielbiam rano wstawać. Nieważne czy o szóstej, czy o ósmej, czy (jak zdarzyło mi się wyjątkowo w niedzielę) o jedenastej, chce mi się żyć. (…) Mogłabym tak pisać i pisać o rzeczach, które mnie napędzają. Pewnie tyle samo, jak o tych, które mnie hamują. Na blogu będę od czasu do czasu opisywać pojedynczo takie rzeczy, zdarzenia. Pominę jednak te hamujące, bo ileż można czytać o smutkach? „

Powiedzcie, czy to nie piękne ? Jak nie wiele trzeba by natchnąć do działania… Przeczytajcie trochę wpisów tej blogerki, a może i Wasze życie zacznie nabierać sensu, jeśli jeszcze go nie znaleźliście. Życie. Tylko tyle i aż tyle.

Opowiedzcie o swoich zamiłowaniach, pasjach albo o ich braku ! Najważniejsze, żeby do wszystkiego podchodzić pozytywnie. Cześć !

 

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Z życia wzięte

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~rockferry

    15 sierpnia 2013 o 19:46

    Nigdy nie myślałam w ten sposób. Zawsze miałam (i mam) problemy z realizowaniem swoich pasji. Jak możesz zauważyć, miałam małą przerwę w pisaniu bloga. Właśnie dlatego, że uwielbiam pisać, a tu co raz: to negatywny komentarz, a to wpis w ogóle nie zwrócił niczyjej uwagi… Piszę jeszcze poza blogiem, opowiadania lub wiersze. Zawsze robię sobie przerwy powątpiewając w swoje umiejętności. Teraz jednak doszłam do wniosku, że nie ma się czym przejmować. Nie pisać dla nawet najmniejszego fejmu. Dla siebie. Wszystko robić dla siebie. Nie żyję przecież niczyim życiem. Żyję swoim.

    Trochę się zagalopowałam. :) Naprawdę ciekawy wpis, mądrze i z sensem. :)
    Pozdrawiam.

     
  2. zielonamalpa

    15 sierpnia 2013 o 22:26

    Bardzo dziękuję za zacytowanie właśnie mojego bloga. Czuję się zaszczycona!:)
    Muszę jednak przyznać, że nie zawsze byłam tak pozytywna. Miałam wiele problemów z samą sobą, z otoczeniem, z przyjaciółmi. Pewnego dnia odkryłam, że nie jest mi dobrze i źle czuję się we własnej skórze. A przecież nie dostanę nowego wcielenia tak o, bez powodu. Pozwoliłam więc, żeby muzyka dała mi swoją energię, którą w postaci uśmiechu zaczęłam darować ludziom na ulicy, w szkole, później na uczelni. Niektórzy pewnie uznali, że mam paraliż twarzy, ale parę osób odwzajemniło mi ten uśmiech. I to właśnie jest moim motorem dobrego samopoczucia: te małe rzeczy, które mam na codzień i na które mam wpływ. Aktualnie nie jest mi łatwo, bliska mi osoba zachorowała, dwa miesiące temu dość brutalnie zerwał ze mną chłopak, nie mogłam zrealizować prawie żadnych planów wakacyjnych, bo muszę być w domu, ktoś musi odciążyć moją mamę, bo się biedaczka załamie pod wpływem tego wszystkiego, co ostatnio się dzieje. Szczerze mówiąc nie wiem, skąd teraz biorę siłę, żeby rano wstawać i nie załamać się. Potrafię żartować i szczerze się uśmiechnąć. Nawet mam na wszystko siłę. Żeby prasować, rozwieszać pranie, gotować, zamiatać dom. Może po prostu tak już mam?
    Pierwszą myślą każdego dnia jest: Cholera, znów muszę wstać! Za to druga to: Ciekawe, czy ten dzień przyniesie coś ciekawego.

     
    • Krytyczna ŚmietAnka

      15 sierpnia 2013 o 22:39

      Podziwiam Cię i życzę tego, by siły nigdy Cię nie opuszczały. Najważniejsze to nie poddawać się i stawiać czoło przeciwnością losu – a Ty dajesz sobie z nimi radę – tak trzymaj !

       
  3. ~Beatrycze

    16 sierpnia 2013 o 13:09

    Witaj!
    Osobiście znam taką jedną osobę, która kompletnie nie ma żadnych pasji i perspektyw na życie. Próbowałam już to zmienić, ale cóż… same moje chęci nic nie dadzą. Ja osobiście kocham blogować, pisać opowiadania i uczę się grać na gitarze :). Każdy ma własne życie i moim zdaniem każdy powinien o nie dbać :). Pozdrawiam -> Beatrycze.