RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Opinie i recenzje’

Personalizowane statuetki 3D – http://www.crystalcity.pl/

09 lis

Często mamy problem z wyborem odpowiedniego prezentu dla bliskich. Co kupić, by wpasować się w gusta, jaki produkt wybrać, by pozostać oryginalnym i uniknąć sztampowych bibelotów ?  Ja najbardziej na świecie nie lubię tak zwanych „zbieraczy kurzu” ale i tak lubię mieć na półce coś, co przypomina mi o bliskich, miłych wspomnieniach, czy niezwykłych okolicznościach. Chcę Was  trochę naprowadzić – co powiecie o statuetkach 3D z grawerunkiem w szkle z ukochanym motywem ?

W internecie znajduje się wiele stron ze statuetkami, które można ofiarować z okazji urodzin, rocznic czy ot, tak. Jednak tylko jedna strona oferuje w 100% personalizowane statuetki :
http://www.crystalcity.pl

Strona
http://www.crystalcity.pl
jest sklepem internetowym, w którego asortymencie znajdziemy personalizowane statuetki 3D, 2D, 2,5D. W dzisiejszym poście chcę opowiedzieć Wam o tym oryginalnym prezencie. Świeża forma, ciekawe kształty i niebanalna kompozycja – to właśnie jest statuetka grawerowana w szkle.

Zamawiając chcemy znać odpowiedź na różne pytania, ja postaram się Wam je przybliżyć. Co pragnę Wam przybliżyć ? :

1. Czym są statuetki 3D ?

2. Sposób zamówienia i konfigurowania statuetki.

3. Moje typy, czyli poszukiwanie najładniejszego motywu do grawerunku.

4. Jak ich znaleźć ?

 

1. Czym są statuetki 3D ?

Statuetki w technologii 3D powstają w procesie, która skupia wiązkę lasera wewnątrz szklanej bryły. Tam też powstają mikropęknięcia, które odzwierciedlają obraz. Pojedynczą kompozycję tworzy zwykle ok. 500 tys. – 1 mln uzyskanych w ten sposób „punktów”. Aby można było wygrawerować takowy obraz potrzebne jest stworzenie punktowego modelu przedstawionego obiektu. Ma on być zapisem koordynującym pracę wiązki lasera w przestrzeni. Statuetkę trójwymiarową można oglądać z każdej strony szklanej bryły. Statuetka 3 D różni się od innych właśnie tą trójwymiarowością. Nie mają sobie równych.

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Sposób zamówienia i konfigurowania statuetki

Zamówienie statuetki jest bardzo proste. Przy każdym motywie dostępnym na stronie znajduje się mała zakładka ” ZAPROJEKTUJ WŁASNĄ”. Po kliknięciu zostajemy przeniesieni do panelu konfiguracji trójwymiarowej, w której dokonujemy zmian na których nam zależy. Możemy wybrać rozmiar motywu, wpisać treść, która ma znaleźć się na statuetce, jak i sposób rozmieszczenia obrazu. Po wstępnej akceptacji nie pozostaje nam nic innego jak zamówić spersonalizowaną statuetkę. Oczywiście artyści sprawią, by wyglądała ona jak najpiękniej, dlatego musimy wyrazić zgodę na ewentualne poprawki. Zaprojektowaną statuetkę wrzucamy do koszyka i dokonujemy zamówienia. Należność za zamówione produkty można uregulować dokonując bezpośredniej wpłaty na konto bankowe lub korzystając z systemu szybkich płatności online. Strona udostępnia również płatność za pośrednictwem PayPal oraz za pobraniem. Mamy do wyboru na prawdę szeroki wachlarz produktów. Sposób zamówienia nie jest trudny, więc z łatwością możemy dokonać zakupu.

3. Moje typy

Przejrzałam prawie wszystkie statuetki dostępne na stronie. Jest ich tak dużo, asortyment kipi od bogactwa przeróżnych form, obrazków i wzorów. Chciałam wybrać taką, która podoba mi się najbardziej i powiem Wam, że było trudno. Gdybym miała wybrać jedną jedyną, którą chciałabym dostać wybrałabym motyw czterolistnej koniczynki bądź kwiat. Są to motywy delikatne i sądzę, że każda kobieta ucieszyłaby się z takiego wiecznie żywego akcentu wygrawerowanego w szkle. W moje gusta trafiło również trójwymiarowe serce. To właśnie ten motyw ofiarowałabym osobie bliskiej. Jestem ciekawa czy Wy również macie już swoje typy ;) Podobają mi się również wygrawerowane zdjęcia, choć ich forma mogłaby nie trafić do każdego. Dzięki wielu kategoriom dostępnym na stronie możemy wybrać idealny prezent na rocznicę ślubu, na święta. Może być również idealnym sposobem wyrażenia uczuć.

 

4. Jak ich znaleźć ?

Statuetki można zamawiać na stronie
http://www.crystalcity.pl/
. Jeśli chcecie być na bieżąco z nowinkami możecie również odwiedzić blog
http://blog.crystalcity.pl/
oraz funpage 
https://www.facebook.com/CrystalCiTYonline
Oryginalne prezenty zainspirowane takimi statuetkami mogą stać się symbolem Waszej pamięci o bliskich.  Marka CrystalCiTY związana z produkcją pamiątek, upominków oraz gadżetów reklamowych w unikalnej technologii grawerowania 3D. Należy do przedsiębiorstwa KSK Anna Sawoń. Na stronie znajdują się numery kontaktowe. Strona posiada Certyfikat Zaufanego Sprzedawcy, ma ponad 500 pozytywnych opinii na portalu OpinieO i jako pierwsi w Polsce dają możliwość podglądu statuetki przed jej wykonaniem. Jeśli lubimy mieć pewność możemy skonsultować się z doradcą klienta, który oczywiście doradzi, pomoże i uspokoi.

Wszystkie przedstawione fakty mogą jedynie zachęcić do zrobienia bliskim właśnie takiej niespodzianki. Będzie oryginalna, subtelna i zaskakująca. Może więc warto zapoznać się z ofertą ? Miło będzie patrzyć na słowa wypalone w trwałym materiale. Będą gościły w naszym sercu i cieszyły nasze oczy. To, co w głowie, zamiast przelać na papier możemy umieścić w pięknej personalizowanej statuetce 3D. Czas na świetny prezent ! Pozdrawiam !

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Opinie i recenzje

 

InClick – zarabianie przez internet

24 sie

 

Niedawno pisałam post o różnych sposobach zarabiania w sieci. Obiecywałam, że jak tylko będą jakieś efekty, od razu się pochwalę. Nie musiałam długo czekać ! Zarobiłam pierwsze 50 zł. Jak ? W bardzo prosty sposób ! O InClicku powiem Wam kilka słów…

InClick jest platformą zleceń grupowych dla uczniów i studentów.

Rejestracja :

Aby zarejestrować się na InClicku wystarczy wejść TU. Po zarejestrowaniu się otrzymamy maila z linkiem potwierdzającym rejestrację. Aby dokonać aktywacji konta należy przesłać aktualną legitymację szkolną bądź studencką (awers i rewers, miejsce na wysłanie wskazane jest na profilu InClick). Po jej wysłaniu należy uzupełnić swoje dane (są niezbędne, gdyż na ich podstawie weryfikują dane z legitymacji) Teraz nie zostaje nic innego, jak czekać na akceptację przez administratora. Trwa to zazwyczaj 2-3 dni (weryfikacja odbywa się w godzinach 9.00-13.00 w dni robocze)

Wykonywanie zadań :

Nic prostszego. Na stronie InClick znajduje się wykaz zadań do wykonania. Są one różnorakie – od ankiet i krótkich udostępnień na FB, do wpisów na blogach i tworzenia baz danych. Aby wykonać zadanie, należy je zarezerwować poprzez kliknięcie (po kliknięciu podane są wytyczne, u dołu zadania znajduje się przycisk REZERWUJ). Każde z nich jest za pewną ilość punktów. 1 punkt odpowiada 1 grosikowi. Na wykonanie zlecenia mamy ograniczony czas, wyświetlany – mały zegarek (należy go pilnować, gdyż inaczej zadanie nie zostanie zaliczone). Po jego wykonaniu należy przesłać zleceniodawcy dowód, określony w opisie zadania. Pod opisem zadania znajduje się miejsce na wklejenie owego dowodu.  Gdy nie jesteśmy w stanie go wykonać w czasie, nie ma się co martwić. Zleceniodawca po weryfikacji, na którą ma tydzień, może odesłać nam zadanie do poprawy. Wtedy mamy możliwość uzupełnienia ewentualnych braków.

Wypłata :

Po uzbieraniu na koncie sumy 5000 punktów InClick zleca automatyczny przelew na konto, które podawane było podczas rejestracji. 5000 punktów jest równowartością 50 zł. Przelew, tak jak każdy inny wpływa mniej więcej podczas 2-3 dni.

 

Otrzymałam moje pierwsze 50 zł. Punkty zbierałam niecały miesiąc (przy moim siedzeniu przy komputerze to super czas). Jestem mega zadowolona i już zbieram kolejne punkty. Polecam i Wam !

Jeśli macie jakiekolwiek pytania – nie krępujcie się – piszcie ! Postaram się odpowiedzieć na każde z nich. Polecam Wam ten sposób na zarobienie paru drobnych :) Za udostępnienie wpisu, czy komentarz na blogu otrzymacie punkciki, które szybko zamienią się w 50 zł :) Korzystajcie !

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Opinie i recenzje

 

O depilacji nóg słów kilka …

22 sie

Właśnie. Depilacja nóg – to coś, z czym my, kobiety męczymy się nawet parę razy w tygodniu, by wyglądać na piękne i zadbane. Nie jestem w stanie opisać, jak bardzo wnerwia mnie ta czynność. Koszmar. Mam ciemne włosy, więc siłą rzeczy owłosienie na ciele, również jest dość ciemne. Niestety. Jedyne, co tak naprawdę działa na te cholerne włoski do maszynka do golenia. Nie damska – męska ! Bo ostrza są solidniejsze. Ostatnio jednak postanowiłam zawalczyć z nimi w inny sposób. Pianki, woski i inne działające cuda preparaty trzymajcie się na baczności !!! Co prawda, czego człowiek by nie próbował, i tak nie będzie wystarczająco dobrze. Dziś przedstawiam tester znany większości – mianowicie maszynki, woski w plastrach i kremy depilacyjne. Chciałabym wiedzieć, co wy stosujecie najczęściej i przygotowałam dla Was sondę. Weźcie w niej udział – jedno kliknięcie to nie wiele :) Sonda znajduje się pod tym linkiem :
http://sonda.hanzo.pl/sondy,204613,WQCO.html

 

Test numer 1 – niezastąpiona maszynka : Dokładnie. Bez niej moje nogi nie mogły się obejść.

Zalety : Szybka depilacja, i co najważniejsze bezbolesna (no, chyba, że przez przypadek przejadę sobie po kostce czy kolanku)

Wady : Tu można wymieniać ich bez liku. Oczywiście wspomnę na początku, że budząc się rano po depilacji, nóżki nigdy nie były gładkie. Chcąc, by były super delikatne musiałabym golić je dzień w dzień ! Ale niestety to podrażnia skórę i wzmacnia te pieruńskie włochy. Maszynka nigdy nie będzie dobrym rozwiązaniem.

Co polecam ? : Jest wiele różnych maszynek, ale jak już skazujemy się na tą drogę – wybierzmy najlepszą. Ja polecam wszelakie męskie maszynki. Z tych dla kobiet polecam Venus Embrace, choć cena odstrasza …

 

Test numer 2 – kremy : Już na początku powiem NIE ! Nigdy więcej ! Stosowałam kremy depilacyjne z Veet, Ziai, Avonu i Joanny.

Zalety : Krem nakładasz na nogi, musisz go potrzymać przez jakiś czas. W tym właśnie czasie nie musisz siedzieć w wannie czy nad miską. Możesz robić co chcesz, byleby nie ruszać kremu. Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które muszą być w ruchu. Jest wiele kremów do depilacji, można je dostosować do swojej skóry, tak, by nie podrażniały jej.

Wady : Smród ! Jej, woń kremu roznosi się po całej łazience. Zapach jest okropny. A włoski ? Super – są coraz bardziej miękkie, nie odrastają tak szybko jak w przypadku maszynki. Jednak abym mogła nałożyć odpowiednią warstwę musiałabym zużyć całą tubę na raz ! A to nie należy do opłacalnych spraw. Po trzech dniach powrót włosków. I znów koszmar.

Co polecam ? : Jeśli wybieracie kremy, polecam Avon i Veet. Reszta nie sprawdziła się tak dobrze. Pamiętajcie, by dobrać odpowiednie dla siebie. Ja zawsze wybierałam te z dodatkowym nawilżaniem (z aloesem bądź wyciągiem z ziół)

 

Test numer 3 – boskie woski : Boskie, bo tylko Ktoś z nadprzyrodzoną mocą jest w stanie wytrzymać ten ból …Oczywiście, jeśli chodzi o te w plastrach. Stosowałam Veet i Joannę.

Zalety : Fajnie pachną. Już na początku mają u mnie plusa. Włosków nie ma przez cały tydzień. Jestem zadowolona (ale dopiero po paru dniach pojawił się uśmiech)

Wady : Ból. Niemiłosierny. Nie dość, że nalepiasz je sobie jak lep na muchy, to ciągniesz wyrywając kępki włosków – uczucie – Odpada mi noga ! Nie jest to komfortowy sposób. Nie jest również wydajny. Niestety. Ma więcej minusów niż plusów, choć te, zdecydowanie są (włosków nie ma już tydzień) Niestety, nigdy nie miałam tak podrażnionych nóg jak po plastrach z woskiem. Są również mało wydajne. Jeden plaster mogłam przyczepić max 2 razy, a włosów caaała noga …

Jest jeden fajny sposób – zrobić własny wosk. Należy zmieszać szklankę soku z cytryny ze szklanką cukru i podgotować do stworzenia miodku. Paski ze starych ubrań stosujemy jak plastry przyklejając do wosku. Ta metoda jest tańsza i cudnie pachnie :) Jednak nadal boli :P

Co polecam ? : Zdecydowanie Veet. Stosowałam plastry dla początkujących i różne z nawilżaczami. Inne plastry nie mogły być stosowane większą ilość razy, z Veet udało się przykleić ten sam pasek nawet 3-krotnie. To już coś.

 

Teraz jestem na etapie stosowania wosku w kremie. Kolejna będzie pasta cukrowa. Na depilator odkładam – on według wielu opinii jakie zdołałam przeczytać (od razu po laserowych zabiegach) jest naj naj :)

Co z Waszymi włoskami ? Rosną i spędzają sen z powiek ? Jak sobie z nimi radzicie ? Podzielcie się z nami ! Hey !

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Opinie i recenzje, Tester

 

Zapomnij patrząc na słońce – recenzja

19 sie

Tytuł: Zapomnij patrząc na słońce
Autorka: Katarzyna Mlek
Wydawnictwo: Oficynka
Rodzaj okładki: miękka
Moja ocena: Niezastąpiona (9/10)
Opis: Śpij, kochanie, zapomnisz, jak spojrzysz na słońce… Małą Hankę, wychowującą się w biednej śląskiej rodzinie, od zawsze dręczą złe sny. W świetle dnia każdy koszmar wydaje się mniej straszny. Jest po prostu chaotyczną kombinacją porażających scen przemocy i śmierci, rozgrywających się w absurdalnych okolicznościach. Nikt nie wie, co to za miejsca. Nie zna ofiar. Ot, głupie sny. Nie warto ich rozpamiętywać. A jednak życie dziewczynki zmierza w szaleńczym pędzie ku niezrozumiałemu końcowi. Kolejne wydarzenia są coraz bardziej intensywne, każdy dzień coraz trudniejszy, każdy rok coraz dłuższy… Katarzyna Mlek – od lat zajmuje się malarstwem, fotografią, muzyką i pisaniem. Prowadzi internetową galerię sztuki. Jest autorką książki „Za firewallem” oraz tomu poezji „Zawodowa królowa”. Prywatnie szczęśliwa mama i żona oraz właścicielka miniaturowego pinczera.

Moja recenzja : Podczas czytania do głowy przychodzi nie jedna myśl, oczy nie mogą oderwać się od kolejnych linijek, każda strona budzi coraz to nowsze emocje. Nie jedna osoba musi powstrzymywać ich napływ, by nie odłożyć książki na później. Już sama okładka wprowadza nas w klimat mroczny, tajemniczy oraz pełen grozy.

Nie jest to kolejna książka wpisująca się w ramy typowej powieści. Autorka wplata w obyczajową historię odrobinę fantastyki, która nadaje jej specyficznego zabarwienia, odrobinę dramatu pokazującego, że życie nie jest tak idealne, jakbyśmy chcieli. Wciąż zaskakuje, a czytelnik zadaje sobie kolejne pytania o to, co jeszcze może się wydarzyć.

Ta fascynująca powieść nie należy do lekkich. Mocne wrażenia, smutek, żal, brutalność i przerażenie – to uczucia, które będą towarzyszyć każdemu czytelnikowi.Wszystko wydaje się bardziej drastyczne, gdyż zdarzenia dotyczą małej Hanki. Czytając, mamy wrażenie, że przeszkadza matce, która jest postrachem domowników. Dzięki złotej radzie ojca zawartej również w tytule książki, Hance łatwiej jest sprostać trudom życia. Nie ona jednak jest tu najważniejsza. Postacią, od której zależy prawie wszystko, która raz jest przyjacielem, raz wrogiem jest kruk. Ten fantastyczny element nadaje nieco mistycyzmu i grozy całej powieści.To on doprowadzał do wielu dziwnych zdarzeń.

Byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, lecz po jej przeczytaniu poleciłabym ją każdemu dojrzałemu czytelnikowi oraz miłośnikom mocnych wrażeń. Zaskakujące jest również zakończenie książki. To ono spaja i porządkuje całość, lecz o tym przekonać musi się każdy z osobna.

Wydawnictwo „Oficynka” potrafi odnaleźć perełki. Tak trzymać. Dziękuję za tę książkę autorce oraz wydawnictwu.

 

Książkę można nabyć m.in na:

LubimyCzytać, Empik, WeltBild

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Opinie i recenzje