RSS
 

Notki z tagiem ‘hobby’

Łapacze snów – coś ode mnie !

31 sie

Dziś pozwolę sobie na autoreklamę i prywatę.

Wierzyliście kiedyś w coś, co wydaje się dziwne bądź śmieszne ? Mi się zdarzało. Zabobony, jakie przechodzą z dziada pradziada na nas, są niczym ciągnący się ogon bądź rzep, którego nie można odczepić. Wierzymy w czarnego kota, czterolistne koniczynki i kominiarza. Próbowałam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to dobrze, że nasz światopogląd usłany jest gusłami. Co stwierdziłam ? Oczywiście, że tak ! Nie raz idąc drogą i znajdując grosik „chucham” na szczęście, mając nadzieję, że kiedyś się do mnie uśmiechnie.

Dzięki różnym wierzeniom mogę się również rozwijać twórczo. Co mam na myśli ? Tylko jedno hasło – Łapacze snów. Według starych indiańskich wierzeń, łapacze  miały chwytać złe sny, tak, by noc była spokojna. Nie chcę się dziś wdawać w szczegóły wierzeń – chciałam pokazać Wam, co tworzę.

Po przewertowaniu materiałów dotyczących łapaczy zajęłam się ich produkcją. Oczywiście stało się to przez przypadek – mogę być wdzięczna dziewczynie, która kiedyś na portalu sprzedażowym zamówiła u mnie ową biżuterię. Tak się rozkręciłam. Od drobnych wisiorków przeszłam do potężnych talizmanów, kolczyków, bransoletek, breloczków i innych gadżetów. Cieszę się, że mają swoich zwolenników. Nie cieszą się mega wielkim zainteresowaniem, trzeba je lubić. Jedno wiem – każdy z nich ma swój urok, każdy jest nie do podrobienia.

Łapacz snów stał się osobistym talizmanem każdego, kto zamówił go u mnie. Chciałabym zaprezentować Wam odrobinę mojej sztuki.

Chcę Was choć trochę zarazić tym, co jest dla mnie ważne i stanowi część mojego życia :) Kocham cudować, robić biżuterię – dzięki temu nie ma mowy o nudzie ! Dzięki wierzeniom (oby były wieczne i nigdy nie zniknęły) mam swoją pasję, której się oddaje.

A Wy wierzycie w gusła ? Macie swój łapacz koszmarów ? Piszcie !

Zachęcam również do oglądania moich prac. Znajdziecie je w niżej podanych linkach :)

Facebook – Airelle Biżuteria

Photoblog – FeatheryDreams

Szafa.pl – ZielonyKuferek

modelka: Angela Majer
fryzura, make up : Magdalena Łoś
stylizacja: Magdalena Łoś
biżuteria: Airelle Biżuteria
zdjęcie : Magdalena Łoś – Mjoy The Moment Fotografia

Macie pytania ? Piszcie śmiało na adlug92@gmail.com !

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Z życia wzięte

 

Pasje, pomysły i nasze hobby

15 sie

Każdy człowiek stąpający po Ziemi coś w życiu musi robić. Jeśli nie jest to koniecznością, robi się to „coś” z zamiłowania możemy powiedzieć, że jest to naszym hobby bądź pasją. Ludzie mają różnorakie pomysły na spędzenie swojego czasu wolnego. Jedni kochają podróże, fotografię czy DIY, ale są i tacy, dla których oglądanie telewizji czy siedzenie przed komputerem jest nieodzowną częścią codziennej egzystencji. I co wtedy z pasjami i zamiłowaniami ? Nad tym się zastanawiam. Ale za nim to … Powiem, jak to jest u mnie.

Jestem babą i odmiennie od prawie wszystkich kobiet nienawidzę szwendać się po centrach handlowych czy SH, moją pasją nie jest shopping i szukanie perełek do ubrania. Na hasło „sklep” dostaję czarnej gorączki. Jestem raczej typem cichego samotnika, który musi mieć swój kąt do posiedzenia w ciszy i spokoju. Co lubię ? Wszystko, co ma choć trochę wspólnego ze sztuką czy designem. Kocham hand-made i malarstwo. Temu poświęcam wiele czasu. Ręczne wykonywanie biżuterii stało się dla mnie sposobem na zarobienie paru groszy. Wiadomo, nie samą pasją człowiek żyje. Spotkania ze znajomymi, podróże i wykonywanie zdjęć – to również uwielbiam. Łatwo jest pogodzić moje pasje z życiem codziennym. Nie licząc czasu spędzonego na uczelni, która nic do hobby nie ma lubię organizować swój czas tak, by choć trochę miało wspólnego z tym, co lubię.

Znam osoby, które oprócz marudzenia na niedogodności życia, trzymania pilota i ślęczenia przed telewizorem nie mają żadnych „zainteresowań”. Jak to jest ? Czy to zależy od chęci człowieka, czy jednak są takie osoby, które nie mają żadnych zdolności, pasji i innych ulubionych form spędzania wolnego czasu ? Nie mam pojęcia – choć nie powiem, razi mnie to strasznie. Wiadomo, nie każdy ma jakiś talent, nie każdy umie śpiewać czy jest sprawny fizycznie, ale siedzieć i nie robić nic ? Czy to nie jest dziwne ? Prawdą jest to, że nie mnie oceniać, ale chciałabym zrozumieć. Można żyć nie czerpiąc radości z tego, że się jest, tak po prostu ?

Pogrzebałam w sieci i znalazłam wielu ludzi, którzy coś robią i ich pasja jest częścią życia. Znalazłam także i taką osobę, dla której życie stało się pasją :

Wpis pochodzi z bloga Zielonamalpa.

„Jeśli spytasz mnie, jaka jest moja największa pasja, odpowiem, że moje życie.

Kiedyś próbowałam szukać sobie czegoś, co mogłabym nazwać swoją pasją. Muszę przyznać, że nie znalazłam niczego, co dawałoby mi taką satysfakcję, jak zwykłe istnienie na ziemi w tej właśnie chwili. Chodząc na wykłady słucham muzyki, która mnie ładuje na resztę dnia. Nie muszę wykrzesywać w sobie więcej entuzjazmu, bo mam go aż nadto.

Uwielbiam rano wstawać. Nieważne czy o szóstej, czy o ósmej, czy (jak zdarzyło mi się wyjątkowo w niedzielę) o jedenastej, chce mi się żyć. (…) Mogłabym tak pisać i pisać o rzeczach, które mnie napędzają. Pewnie tyle samo, jak o tych, które mnie hamują. Na blogu będę od czasu do czasu opisywać pojedynczo takie rzeczy, zdarzenia. Pominę jednak te hamujące, bo ileż można czytać o smutkach? „

Powiedzcie, czy to nie piękne ? Jak nie wiele trzeba by natchnąć do działania… Przeczytajcie trochę wpisów tej blogerki, a może i Wasze życie zacznie nabierać sensu, jeśli jeszcze go nie znaleźliście. Życie. Tylko tyle i aż tyle.

Opowiedzcie o swoich zamiłowaniach, pasjach albo o ich braku ! Najważniejsze, żeby do wszystkiego podchodzić pozytywnie. Cześć !

 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Z życia wzięte