RSS
 

Notki z tagiem ‘maszynki’

O depilacji nóg słów kilka …

22 sie

Właśnie. Depilacja nóg – to coś, z czym my, kobiety męczymy się nawet parę razy w tygodniu, by wyglądać na piękne i zadbane. Nie jestem w stanie opisać, jak bardzo wnerwia mnie ta czynność. Koszmar. Mam ciemne włosy, więc siłą rzeczy owłosienie na ciele, również jest dość ciemne. Niestety. Jedyne, co tak naprawdę działa na te cholerne włoski do maszynka do golenia. Nie damska – męska ! Bo ostrza są solidniejsze. Ostatnio jednak postanowiłam zawalczyć z nimi w inny sposób. Pianki, woski i inne działające cuda preparaty trzymajcie się na baczności !!! Co prawda, czego człowiek by nie próbował, i tak nie będzie wystarczająco dobrze. Dziś przedstawiam tester znany większości – mianowicie maszynki, woski w plastrach i kremy depilacyjne. Chciałabym wiedzieć, co wy stosujecie najczęściej i przygotowałam dla Was sondę. Weźcie w niej udział – jedno kliknięcie to nie wiele :) Sonda znajduje się pod tym linkiem :
http://sonda.hanzo.pl/sondy,204613,WQCO.html

 

Test numer 1 – niezastąpiona maszynka : Dokładnie. Bez niej moje nogi nie mogły się obejść.

Zalety : Szybka depilacja, i co najważniejsze bezbolesna (no, chyba, że przez przypadek przejadę sobie po kostce czy kolanku)

Wady : Tu można wymieniać ich bez liku. Oczywiście wspomnę na początku, że budząc się rano po depilacji, nóżki nigdy nie były gładkie. Chcąc, by były super delikatne musiałabym golić je dzień w dzień ! Ale niestety to podrażnia skórę i wzmacnia te pieruńskie włochy. Maszynka nigdy nie będzie dobrym rozwiązaniem.

Co polecam ? : Jest wiele różnych maszynek, ale jak już skazujemy się na tą drogę – wybierzmy najlepszą. Ja polecam wszelakie męskie maszynki. Z tych dla kobiet polecam Venus Embrace, choć cena odstrasza …

 

Test numer 2 – kremy : Już na początku powiem NIE ! Nigdy więcej ! Stosowałam kremy depilacyjne z Veet, Ziai, Avonu i Joanny.

Zalety : Krem nakładasz na nogi, musisz go potrzymać przez jakiś czas. W tym właśnie czasie nie musisz siedzieć w wannie czy nad miską. Możesz robić co chcesz, byleby nie ruszać kremu. Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które muszą być w ruchu. Jest wiele kremów do depilacji, można je dostosować do swojej skóry, tak, by nie podrażniały jej.

Wady : Smród ! Jej, woń kremu roznosi się po całej łazience. Zapach jest okropny. A włoski ? Super – są coraz bardziej miękkie, nie odrastają tak szybko jak w przypadku maszynki. Jednak abym mogła nałożyć odpowiednią warstwę musiałabym zużyć całą tubę na raz ! A to nie należy do opłacalnych spraw. Po trzech dniach powrót włosków. I znów koszmar.

Co polecam ? : Jeśli wybieracie kremy, polecam Avon i Veet. Reszta nie sprawdziła się tak dobrze. Pamiętajcie, by dobrać odpowiednie dla siebie. Ja zawsze wybierałam te z dodatkowym nawilżaniem (z aloesem bądź wyciągiem z ziół)

 

Test numer 3 – boskie woski : Boskie, bo tylko Ktoś z nadprzyrodzoną mocą jest w stanie wytrzymać ten ból …Oczywiście, jeśli chodzi o te w plastrach. Stosowałam Veet i Joannę.

Zalety : Fajnie pachną. Już na początku mają u mnie plusa. Włosków nie ma przez cały tydzień. Jestem zadowolona (ale dopiero po paru dniach pojawił się uśmiech)

Wady : Ból. Niemiłosierny. Nie dość, że nalepiasz je sobie jak lep na muchy, to ciągniesz wyrywając kępki włosków – uczucie – Odpada mi noga ! Nie jest to komfortowy sposób. Nie jest również wydajny. Niestety. Ma więcej minusów niż plusów, choć te, zdecydowanie są (włosków nie ma już tydzień) Niestety, nigdy nie miałam tak podrażnionych nóg jak po plastrach z woskiem. Są również mało wydajne. Jeden plaster mogłam przyczepić max 2 razy, a włosów caaała noga …

Jest jeden fajny sposób – zrobić własny wosk. Należy zmieszać szklankę soku z cytryny ze szklanką cukru i podgotować do stworzenia miodku. Paski ze starych ubrań stosujemy jak plastry przyklejając do wosku. Ta metoda jest tańsza i cudnie pachnie :) Jednak nadal boli :P

Co polecam ? : Zdecydowanie Veet. Stosowałam plastry dla początkujących i różne z nawilżaczami. Inne plastry nie mogły być stosowane większą ilość razy, z Veet udało się przykleić ten sam pasek nawet 3-krotnie. To już coś.

 

Teraz jestem na etapie stosowania wosku w kremie. Kolejna będzie pasta cukrowa. Na depilator odkładam – on według wielu opinii jakie zdołałam przeczytać (od razu po laserowych zabiegach) jest naj naj :)

Co z Waszymi włoskami ? Rosną i spędzają sen z powiek ? Jak sobie z nimi radzicie ? Podzielcie się z nami ! Hey !

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Opinie i recenzje, Tester